|
|
padal przez cala nocb az dopiero przestal nazajutrzolo duzym dniub wlasnie kiedy juz ludzie ciagneli na zalobne nabozenstwo.olSlonce sie jednak nie pokazalosr swiat sie byl omglil szarawa kurzawab w ktorej jeszczekolbarzej rozzielenily sie pola i sadyb a wody wlekly sie niby te srebrnawe przedziwa. Powietrzeolbylo rzezweb chlodnawe i pachnaceb rosy kapaly obficie za leda powiewemb ptaki darly sieolkieby oszalaleb psy ujadaly wesolo przeganiajac sie po drogach wraz z dziemamib a wszelakiolglos lecial gornie i radosnieb nawet ziemieb opite woda i n |